Wątek: Prawie 100 nowych drzew / Forum: Gdańsk Środmieście
Wysłano: Czw Sie 11, 2005 9:59 / Wypowiedzi: 1 / Odsłon 1338  
Tylu drzew w śródmieściu Gdańska nie było od setek lat. A będzie ich więcej. Do końca 2005 roku gdański Zarząd Dróg i Zieleni planuje dosadzić jeszcze prawie sto sztuk.

- Jarząby szwedzkie, lipy krymskie, klony pospolite i robinie akacjowe; przede wszystkim sadzonki tych gatunków zobaczymy wkrótce na śródmiejskich ulicach - wylicza Andrzej Dąbrowski kierownik działu utrzymania zieleni ZDiZ w Gdańsku.

Sadzonki trafią m.in. na ulice Podwale Staromiejskie, Olejarną i św. Ducha. Dołączą do śródmiejskich stulatków, których rośnie w tej dzielnicy niecała setka.

- Było ich znacznie więcej, ale marzec 1945 roku zrobił swoje. Razem z gdańskimi kamienicami płonęły gdańskie drzewa. Te, które przetrwały, noszą nierzadko ślady wojennej pożogi. Przykładem są "baranie rogi" lip przy ul. Szerokiej - dodaje Dąbrowski.

Pozostałe śródmiejskie drzewa to nasadzenia powojenne, możliwe dzięki rozrzedzeniu zabudowy. Dominowały wśród nich lipy, jarząby i klony. Zdarzały się jednak przypadki, gdy trzeba było je wyciąć. Najczęściej z powodu płytkiego zakorzenienia. Drzewa sadzono bowiem w 30- 40-centymetrowej warstwie ziemi, pod którą były gruzy. Te wysokie mogły więc stanowić niebezpieczeństwo. Tak było w przypadku lip i jesionów rosnących obok Kaplicy Królewskiej, które wycięto w zeszłym roku.
Właśnie dlatego, a także z uwagi na biegnącą pod ziemią sieć kabli. Większość nowych drzew to odmiany kuliste (niewielkie korony drzew w kształcie kuli).

- I choć nie są to wielkie liczby, Gdańsk staje się bardziej zielony - stwierdza Dąbrowski. - Obecnie drzew w Śródmieściu rośnie i będzie rosło więcej niż kiedykolwiek.

Źródło: Dziennik Bałtycki (Jakub Gilewicz) 10 sierpnia 2005r.

     

Wątek: Podstawy / Forum: Podstawy
Wysłano: Sob, 31 Styczeń 2009 12:48:26 / Odsłon 278  
Ukazała sie w sprzwedaży na merlin.pl
Bonsai
Autor: Harry Tomlinson
Wydawnictwo: Hachette , Styczeń 2009
ISBN: 978-83-7575-653-1
Bogato ilustrowane, jedyne na polskim rynku tak obszerne kompendium wiedzy o bonsai, czyli sztuce formowania i prowadzenia drzew lub krzewów uprawianych w pojemnikach w taki sposób, aby przypominały dojrzałe okazy w stanie naturalnym bądź miniaturowy krajobraz. Książka zawiera ponad 450 specjalnie do niej wykonanych barwnych zdjęć, które ukazują bonsai w sposób dotychczas niespotykany. Autor szczegółowo omawia ponad 350 gatunków roślin, które mogą być materiałem na bonsai, sposób ich rozmnażania, formowania i pielęgnacji.
(zdjecie poniżej)
... i tu mam pytanie jak sie ma w/w pozycja do przedniego uznanego tytułu wydanego w 2005r.
Bonsai. Wszystko o sztuce i pielęgnacji Bonsai
Autor: Paul Goff , Harry Tomlinson
Wydawnictwo: Wiedza i Życie , 2005
ISBN: 83-7184-383-6
Liczba stron: 224
... czy jest to wznowienie, a może zmieniono treść, ilustracje do poprzedniego wydania itp.?????
Pozdrawiam Paweł.

Wątek: Obce gatunki w lasach. / Forum: Drzewa i krzewy OZDOBNE, pnącza.
Wysłano: Wto 21 Kwi 2009 12:07 / Wypowiedzi: 11 / Odsłon 377  
Witam,

Lesnicy sadzą w lasach głównie to co szybko rośnie, łatwo się rozmnaża i jest odporne na szkodniki oraz toleruje słąbe gleby (bo na takich najczęściej są u nas lasy).
W warunkach naszego klimatu na szczęście te kryteria spełniają przeważnie nasze rodzime drzewa i dla tego nasze lasy są względnie naturalne.
Oczywiście mamy kilka gatunków drzew obcych wprowadzonych do lasów, które sieją tam spustoszenie w rodzimej florze takie jak dąb czerwony czy czeremcha amerykańska, ale to raczej efekt nieudanego "poprawiania" rodzimych lasów niż plan przejścia na hodowlę drzew obcych...

Ale i tak sytuacja wygląda u nas lepiej niż w Zachodniej Europie, gdzie lasy to tak na prawdę pola na których zamiast zboża uprawia się drewno i kryterium szybkiego wzrostu dominuje. A że tam rodzime drzewa rosną o wiele gorzej i wolniej od obcych to obce zdominowały plantacje leśne. Widział to każdy kto był np. w Szkocji czy w zachodniej Norwegii gdzie w naturalnych lasach rosną niskie sosny, a leśnicy sadzą głównie świerka sitkajskiego, choinę zachodnią, zywotnika olbrzymiego czy cyprysika lawslona...

U nas też prowadzone są badania nad hodowlą tych gatunków (patrz np. Rogów) ale w naszym suchym klimacie z mroźnymi zimami rosną one o wiele gorzej. Na zachodzie i północy można spotkać w lasach pojedyncze stare drzewa obce jak daglezje, zywotniki olbrzymie czy czasem (okolice Poznania) cyprysiki lawsona, ale jakoś ta praktyka nie przyjęła się w Polskim leśnictwie...
Może i dobrze...

Pozdr

Łukasz

Wątek: Bla bla bla... o wszystkim, co nie na temat... cz.1 / Forum: Nowy Port - tematy ogólne
Wysłano: Czw Kwi 12, 2007 4:54 / Wypowiedzi: 258 / Odsłon 40231  
Cytat
A Wrocek tego koloru ma baaardzo dużo. Dawna i współczesna architektura wkomponowana jest w obfitość zieleni.

"Nowi na forum" nie powinni sobie pozwalać na wtręty OT ale warto zauważyć, że tę obfitość zieleni Wrocław "zawdzięcza" głównie Armii Czerwonej. Taki paradoks historyczno-kolorystyczny...
Zastanawiam się co masz na myśli? Może to, że podczas walk o wyzwolenie Wrocławia i oblężenia przez Armię Czerwoną został on w 70% zniszczony i na uprzątniętych placach posadzono zieleń? Że tych miejsc ze względu na ogrom zniszczeń było więcej, niż w innych miastach?

Ale nie tylko "zasługa" Armii Czerwonej. Także usytuowania miasta. We Wrocławiu jest "mnóstwo wody" , leży nad rzeką Odrą, poprzecinany jej licznymi dopływami i kanałami, jest wyjątkowym miastem 12 wysp i 112 mostów. Ze względu na nadrzeczne położenie jest tu dużo zieleni.
Także pierścień wokół Starego Miasta, powstały po zburzeniu fortyfikacji miejskich - tworzy pas zieleni wzdłuż fosy miejskiej i Odry w postaci alej wysadzonych trzema lub czterema rzędami drzew.
No i mnóstwo parków http://www.wroclaw.pl/m3339/ w tym ok. 100 ha, założony w XVIII wieku Park Szczytnicki, w którym rośnie ponad 370 gatunków drzew i krzewów oraz znajduje się oryginalny Ogród Japoński.
Także Ogród Botaniczny i Ogród Zoologiczny.

Wątek: Obce gatunki w lasach. / Forum: Drzewa i krzewy OZDOBNE, pnącza.
Wysłano: Pon 20 Kwi 2009 19:44 / Wypowiedzi: 11 / Odsłon 377  
Ciekawi mnie, czy macie jakieś doświadczenia z uprawianiem obcych gatunków na naszych lasach (to znaczy amerykańskich, azjatyckich bądź innych, w każdym razie niepolskich)? Dla przykładu podam, że w moich okolicach spotkałem w lesie wiele dębów szkarłatnych (?). Z tego, co czytałem, amerykańskie dęby zagrażają polskim, wypierając je z naturalnych siedlisk.

Uważam, że nie powinno się uprawiać w lasach drzew, które mają u nas swoje odpowiedniki, na przykład: amerykański buk wielkolistny - europejski buk zwyczajny lub buk wschodni; grab amerykański - europejski grab pospolity; tulipanowiec amerykański i różne magnolie - europejskie...

No właśnie, nic. Niektóre rodzaje drzew nie mają swych odpowiedników w europie, gdzie roślinność jest zubożona przez zlodowacenie, a jednak nie uprawia się ich w lasach, ciągle wprowadzając zagraniczne dęby, brzozy, sosny, a przecież je mamy własne! Te gatunki, które nie mają u nas swoich odpowiedników, chyba nie zagrażają polskim, bo przecież zajmują inną niszę.

Co wy o tym sądzicie? Może jestem w wielkim błędzie, poprawcie mnie w takim razie. Może ktoś z was spotkał się z tym zjawiskiem? Chętnie dowiem się czegoś więcej

Wątek: Tuje żywotniki - jak sadzić? / Forum: Drzewa i krzewy OZDOBNE, pnącza.
Wysłano: Czw 26 Mar 2009 23:30 / Wypowiedzi: 96 / Odsłon 2683  
Cytat
zakopać w dużej doniczce do ziemi drzewka czy bezpośrednio do ziemi (...)



Zrobić samemu "doniczki" np. z worków foliowych, a przed sadzeniem przyciąć te korzenie, które poprzerastały i sadzić drzewka z "bryłką" - gwarantowana maksymalna udatność.

Dokładny opis ze strony o szkółkowaniu sadzonek:

Pierścienie foliowe

Pierścienie o wymiarach: 18-22 cm wysokości i 16-20 cm średnicy wykonuje się z twardej folii. Służą one do produkcji wielolatek różnych gatunków drzew leśnych (sosna, świerk, jodła, modrzew, buk, lipa i inne). Pierścienie o największych wymiarach (wysokość 25 cm, średnica 30 cm) stosuje się przy produkcji sadzonek do plantacji nasiennych. Pierścienie ustawia się na podkładce z folii, betonu lub asfalcie, następnie napełnia substratem do 1/3 wysokości, ustawia sadzonki i uzupełnia substratem jednocześnie go ugniatając. Szkółkowanie sadzonek do pierścieni odbywa się w miejscu ich dalszej hodowli. Dobrze związany korzeniami substrat nie wysypuje się z pierścienia. Po zakończeniu produkcji należy przyciąć korzenie, które wyrosły poza pierścień i przewieźć sadzonki do miejsca sadzenia. . Wadą produkcji sadzonek w pierścieniach jest silne przerastanie korzeni na zewnątrz (dołem).

Wątek: Zdjęcia Miechowic / Forum: Wspomnienia z Miechowic
Wysłano: 28 06 2007, Czwartek, 15:29 / Wypowiedzi: 1050 / Odsłon 93614  
Hallo wszystkim
Dzisiej znalazlach tako notatka i wstawiom ja tutej bo nie wiem kaj ja wciepnac,moze to byc dobry temat do dyskusji.Czy wiecie ze nasz park w Miechowicach nazywo sie Ludowy i jest zabytkiem?

A oto ta notatka
Park Ludowy w Miechowicach - wpisany do rejestru zabytków województwa katowickiego w 1995r. Jego integralnymi elementami są: - układ kompozycyjny - zespół dendroflory - ruina oficyny pałacowej - pozostałości pałacu Thiele-Wincklerów Ukształtowany został na początku XIX wieku jako park pałacowy dla rodu Thiele-Wincklerów. W latach 1840-1850 ogród parkowy połączono z przylegającym do niego lasem grądowym, z zachowaniem istniejącego układu kompozycyjnego. Pomiędzy starymi roślinami zasadzono egzotyczne drzewa. Mimo przekształceń pierwotnego założenia w okresie powojennym, park utrzymał charakter otwartej kompozycji w typie krajobrazowym, z niezwykle cennymi egzemplarzami starodrzewu. Dendroflorę parku tworzą 53 gatunki drzew i krzewów, wśród których przeważają siedliskowe i i egzotyczne gatunki, takie jak: platan klonolistny o obwodzie pnia 472cm,usytuowany obok ruin pałacu, uznany w 1973r. za pomnik przyrody.Do innych cennych gatunków występujących na terenie parku zaliczyć należy katalpę wielokwiatową i żółtokwiatową, miłorząb japoński, dąb czerwony i burgundzki oraz sosnę wejmutkę. Na skraju parku zachowały się ruiny wzniesionego w latach 1812-1817 zamku, niegdyś siedziby rodowej Thiele-Wincklerów.
Dla mnie to jest niespodzianka bo nie wiedzialam o tym.
Eva

Wątek: Ogród Botaniczny / Forum: Zieleń w Łodzi
Wysłano: Pon 22:34, 07 Kwi 2008 / Wypowiedzi: 47 / Odsłon 789  
Ogród botaniczny otwarty

bad
2008-03-31, ostatnia aktualizacja 2008-03-31 19:22

Ogród botaniczny w Łodzi będzie miał nowego dyrektora. Zostanie nim dr Dorota Mańkowska, dotychczasowa kierowniczka działu systematyki roślin zielnych
A jest po czym. Ogród ma 67 ha powierzchni i jest w nim ponad 5 tys. kwiatów, drzew i krzewów i 750 gatunków zwierząt. Ciepła zima sprawiła, że niektóre rośliny zaczęły wegetację wcześniej niż zwykle. Kwitną już irysy, zawilce i fiołki. Drzewa puszczają pąki. Ogród otwarty jest od godz. 9 do 19 (kasa do 1 . Bilet normalny kosztuje 4 zł, ulgowy - 2 zł. Cena abonamentu na sezon to wydatek rzędu 40 zł.

Ogród w Łodzi w tym sezonie będzie miał nowego szefa. Dotychczasowa dyrektor, dr Janina Krzemińska-Freda, piastowała tę funkcję przez ostatnie 42 lata. Teraz odchodzi na emeryturę. Dlatego władze miasta, którym ogród podlega, rozpisały konkurs na to stanowisko.

- Wybór padł na naszą wieloletnią pracownicę, dr Dorotę Mańkowską - mówi obecna dyrektor ogrodu. - Dr Mańkowska jest dobrym fachowcem. Doskonale zna obiekt i zasady jego funkcjonowania. To bardzo dobry wybór.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Wątek: Drzewka bonsai - podstawy / Forum: W chmury spowite białe szczyty w oddali. Zima się zbliża.
Wysłano: Pią Kwi 24, 2009 18:12 pm / Wypowiedzi: 130 / Odsłon 2532  
To znowu ja przyominam, że weekend majowy już blisko ale nie otym ten pościk. Mam takie pytanie bo jakoś różnie ludzie na ten temat piszą i niewiem co przyjąć za pewnik. Chodzi o to, że sztuka bonsai pochodzi z Japoni i Chin (proszę poprawić jeśli się myle) i to właśnie tam powstały wszystkie style bonsai z obserwacji natury (bo w bonsai chodzi o odwzorowanie natury tylko w mniejszej skali). Więc kiedy formuje drzewko bonsai z naszych rodzimych gatunków powinienem się sugerować stylami (które nieodnoszą się tak strikte do naszych drzew), czy raczej obserwcją natury i jej kopiowaniem (ale czy wtedy to nadal jest bonsai czy już może poprostu miniaturka)? Z kąt to pytanie,ponieważ "uratowałem" kilka dębów z pod kopary i jak na nie patrze to przypominają mi bardzo stare dorosłe drzewa które rosną w mojej okolicy, za to nieumie zobaczyć w nich stylu bonsai do którego powinienem podążać. Więc pytam czy trzeba się twardo trzymać danego stylu, czy raczej natury i jej obserwacji, a może mixować?

Wątek: Świecące próchno wierzby / Forum: Hyde Park
Wysłano: Pon Mar 10, 2008 22:29 / Odsłon 503  
Na pewno nie raz widzieliście w czasie nocnego pobytu w lesie, że zbutwiałe drewno wierzby świeci niebieskim światłem. A oto wyjaśnienie tego zjawiska:
ŚWIECĄCE GRZYBY
Zdolność do świecenia posiada ponad 40 gatunków znanych grzybów. Do takich gatunków należy pospolita w naszych lasach opieńka miodowa – pasożyt drzew oraz boczniak. Mocno świecą ryzomorfy opienki – fragmenty grzybni spełniające rolę korzeni. Wystarczy zerwać kawałek kory z zainfekowanego pnia i naszym oczom ukaże się zielone światło. Jest ono na tyle intensywne, że umożliwiało odczytanie nocą listu, jak to robili żołnierze w okopach podczas pierwszej wojny światowej.
Świecące grzyby były od dawna wykorzystywane jako źródła bezpiecznego światła np. w prochowniach, składach mąki. Również drewniane stemple w płytkich pokładach kopalń były często poprzerastane grzybnią, przez co stawały się źródłem światła. W Skandynawii w lasach rozkładano wzdłuż ścieżek kawałki świecącej kory dla ułatwienia orientacji, podobnie postępowano w tropikach dla umożliwienia orientacji w dżungli.
Doświadczenie Molisza:
Czeski mykolog Molisz zaszczepił grzybnię opieńki na chlebie, co sprawiło, że gdy grzybnia się rozrosła, bochen świecił w ciemności! Na zdjęciu Rozłupany pień zaatakowany przez opieńkę.

Źródło: http://chemik.vitnet.pl/print.php?what=article&id=213

Wątek: Drzewka bonsai - podstawy / Forum: W chmury spowite białe szczyty w oddali. Zima się zbliża.
Wysłano: Czw Lut 05, 2009 21:36 pm / Wypowiedzi: 130 / Odsłon 2532  
Cześć

Grafie cieszę się, że bonsai w formie zagajnika z iglaków (jap. Yose-uye) i buków wyrastających z jednej karpy (jap. Kobudachi) zrobiły na Tobie wrażenie. Tak właśnie jest jak bonsai jest wykonane po mistrzowsku, po prostu przedstawiają naturę w miniaturze.

Tomek, pytasz się o roślinki sprzedawane w supermarketach pod nazwą bonsai, a przez środowisko nazywane marketsai. Dla niewtajemniczonych marketsai wyglądają tak jak na poniższych zdjęciach.

Są to sadzonki, nieraz może trochę starsze niż sadzonki, hodowane masowo na olbrzymich plantacjach w Azji, które sprowadzane są do Europy, do taniej sprzedaży właśnie w dużych centrach pod handlową nazwą bonsai lub bonsai-mix, aby ludzie nie znający się na rzeczy je kupowali, myśląc że kupili "prawdziwe bonsai". Można to porównać do "chńskich katan". I chociaż jakby ktoś się uparł i kupił w miarę rozsądne marketsai, z jakimś pieńkiem zdrewniałym, to mógłby przez wiele lat doczekać się z tego drzewka bonsai, to ja Wam stanowczo odradzam, tak jak odradzałem tworzenia bonsai przez 40, 50 lat, z nasionka. Poza tym mareketsai są wyhodowane z gatunków drzew ze strefy tropikalnej i subtropikalnej, co rodzi konkretne problemy w naszej strefie klimatycznej. Ale o tym potem.

Poniżej chcę pokazać moje próby tworzenia drzewek bonsai, sprzed czasu gdy poznałem mojego Mistrza Nobu. Na pierwszym zdjęciu jestem również ja z drzewkiem na wystawie w Książu, abyście mnie rozpoznali, jakbyśmy się kiedyś co daj Boże Grafie mieli spotkać na wspólnej wystawie mieczy japońskich i bonsai, bo Twoja propozycja jest super. Ale o niej może pogadamy odrębnie. Drzewkom moim z tamtego okresu było daleko całe lata świetlne do tych z rąk japońskich Mistrzów, a które pokazałem w poprzednich postach. No ale próbowałem:

Na dzisiaj kończę i jutro c.d.n.
Teddy

Wątek: Kasztany, szyszki i inne takie / Forum: Żywienie koszatniczek
Wysłano: Śro 18:49, 02 Sie 2006 / Wypowiedzi: 17 / Odsłon 444  
Cytat
Podobnie jak szyszki, ktore sa zazwyczaj z iglastych drzew, a jak wiadomo iglaste drzewa sa bardzo niewskazane.


Bzdura. Gdybym nie był Leśnikiem, i nie znał się choć trochę na tym, to uwierzył bym może w to, jak i w niektóre rzekomo trujące drzewa których soki w rzeczywistości są lecznicze dla układu pokarmowego. Szyszka w stadium siewnym z sosną nie wiele ma wspólnego oprócz tego że jest do niej przymocowana. Nie zawiera żadnych soków trujących, a nasiona są bogate w błonnik i inne składniki odżywcze. Rzeczywiście są gatunki drzew trujących, ale nie wszystkie te które są tutaj wymienione, rzeczywiście są trojące, nie mówiąc o tym że sporo z tych gatunków drzew w Polsce występuje w ilości szczątkowej więc możliwość podania np. kory takiego drzewa koszowi jest znikoma, o ile ktoś potrafi odróżnić wszystkie wymienione tu gatunki drzew. Nie polecam dawania liści, gdyż większość z nich posiada sporą zawartość soków które mogą niekorzystnie wpływać na nasze kosze, poza tym wszystkie „mokre” części drzew są nie wskazane, zaś kory, czy owoce w postaci np. szyszek jak najbardziej tak Trzeba pamiętać iż nie całe drzewo szkodzi, i nie całe jest jadalne. Nie ma sensu dementować czy potwierdzać całej reszty z jednego wyżej wymienionego powodu, rzadko kto potrafi rozróżnić choćby połowę z tych gatunków, a i nie całe drzewo jest takie samo jak już pisałem. Zalecam rozsądek, bo jak wiadomo co za duzo to nie zdrowo, a w małych ilościach mało co jest w stanie tak zaszkodzić naszym Koszatniczkom jak cukier czy tłuszcz. Pozdrawiam.

Wątek: Park im. bp. Klepacza / Forum: Zieleń w Łodzi
Wysłano: Pią 14:26, 02 Cze 2006 / Wypowiedzi: 17 / Odsłon 237  
Park położony jest wzdłuż ulicy Skorupki, po jej południowej stronie pomiędzy al. Politechniki i ul. Wólczańską. Południowa strona parku graniczy z terenem Politechniki Łódzkiej.
Park zajmuje powierzchnię 3,3 ha z czego 0,52 ha to działki należące do Politechniki.
Historia parku łączy się z historią roodziny Richterów. Józef Richter (senior) ok. 1850 roku zbudował fabrykę i skromny dom po północnej stronie obecnej ul. Skorupki. Od 1886 roku jego trzej synowie przejęli od niego zarząd fabryki. Każdy z nich postanowił wybudować dla własnej rodziny rezydencje po stronie południowej ulicy. Dwie wille, Józefa (juniora) i Rheinholda zostały otoczone ogrodami, które są dziś parkiem. Za datę jego powstania przyjmuje się rok 1904. Zaraz po II wojnie światowej park stał się parkiem miejskim i otrzymał imię Stanisława Worcella. Od 1994 roku park nosi imię biskupa Michała Klepacza.
W parku rośnie 11 gatunków drzew iglastych i 32 gatunki drzew liściastych. Łącznie 230 okazów. Do najgrubszych należą: dąb szypułkowy "Jagosz" lub "Fabrykant", topola osika, 6 topoli berlińskich. 24 drzewa to pomniki przyrody.
Więcej o parku w przewodniku po nim wydanym przez Stowarzyszenie Film-Przyroda-Kultura.

Wątek: Apel!!! / Forum: Porozmawiajmy o wszystkim
Wysłano: Pią Mar 06, 2009 3:41 pm / Wypowiedzi: 30 / Odsłon 3985  
A właśnie dziś trzy osoby z mojej rodziny rozliczyły się z fiskusem i potulnie za moim nakazem wskazały fundację Siostry Chmielewskiej
szukając danych na stronie fundacji ,odkryłam ,że w świętokrzyskim mają manufakturę:" Położone u stóp Gór Świętokrzyskich małe gospodarstwo rolne, jakich wiele w okolicy daje pracę bezdomnym mieszkańcom domu i młodym ludziom z okolicy. Uczą się pracy i wielu przydatnych umiejętności-remontów, uprawy roślin, hodowli. Mamy tu kury zielononóżki,owce, króliki, szkółkę starych gatunków drzew.
SPIŻARNIA PRABABUNI-tradycyjna przetwórnia owocowo-warzywna wyczarowuje smaki sprzed lat. Na piecu opalanym drewnem, wg starych przepisów panie wysmażają dżemy, konfitury, sosy, kiszą ogórki. Tłoczymy także oleje na zimno.

Szwalnia KOMODA PRABABUNI-w Jankowicach panie szyją piękne obrusy, pościel, bieliznę, jakie trudno dziś znaleźć w sklepach. Każda sztuka jest unikalna, według starych wzorów, z naturalnych tkanin. Ozdobione koronkami i haftami przywracają pełen ciepła klimat sprzed lat.
nasze koszule nocne, sukienki letnie, a nawet...męskie koszule i szlafmyce do spania są świetnym prezentem z okazji ślubu i innych uroczystości. Szwalnia daje pracę i źródło utrzymania kilku rodzinom."
A przetwory można kupić w Warszawie na ul.Nowogrodzkiej 8
....zaciekawił mnie ten tradycyjny smak i chyba się tam wybiorę ,raczej na pewno bo i obrusy i podusie mnie zaciekawiły
złożę Wam relację z wizyty

Wątek: Podstawy / Forum: Podstawy
Wysłano: Pią, 14 Kwiecień 2006 10:55:56 / Odsłon 2810  
Ad 1. Wg mnie jednym z łatwiejszych gatunków do pozyskania jest wiąz, buk, grab, kasztanowiec, prunusy. Trudniejszymi są dęby, sosny ze względu na głęboko rosnący korzeń palowy.

Ad 2. Zależnie od gatunku. Najlepszym terminem jest moment pękania pąków.

Ad 3. Patrz link powyżej. Dodam tylko że koniecznie przygotuj/znajdĽ miejsce do posadzenia po pozyskaniu. Roślina powinna być jak najszybciej przesadzona po wykopaniu. Należy uważać aby nie wysuszyć drobnych korzeni włośnikowych. Do tego najlepiej używać spryskiwacza podczas wykopywania.

Ad 4. Jeżeli podczas wykopywania okaże się, że jest głęboko rosnący korzeń, a płyciej rosnące korzenie są mizerne lub nie ma ich wcale wtedy należy zaprzestać wykopywania i poczekać na rozbudowę korzeni umożliwiających przeżycie wyżej.
Czasami znajduje się okazy, których się nie chce z jakichś względów wykopywać. Moim zdaniem dobrze jest je okopać wiosną. Zawsze zwiększą się dzięki temu szanse na przeżycie drzewa rok póĽniej.

Ad 5. Trzeba dbać o drzewo - po prostu Przedewszystkim o wilgotność. Ważne jest również cieniowanie drzewa. NIE WOLNO formować drzewa i wciskać go do ciasnych donic.

Ad 6. Ta wiedza jest wiedzą tajemną ;) A na poważnie, trzeba się rozglądać. Ja nie potrafię już spacerować w pobliżu skupisk zieleni bez rozglądania się po krzaczorach

Dodam, że NIE WOLNO wykopywać drzew bez odpowiedniego przygotowania. Tzn bez narzędzi i przygotowanego odpowiedniego miejsca. Każde yamadori musi mieć spokój przynajmniej jeden sezon. Czyli wykopane jesienią 2005 roku nie może być niepokojone do wiosny 2007, tak samo jak wykopane wiosną 2006. Musi mieć czas na klimatyzację do nowych warunków.
I jeszcze jedno! BARDZO WAŻNE. Jeżeli widzimy, że drzewo rosnące w naturze jest już prowadzone to nie wykopujemy go. Najprawdopodobniej jakiś bonsaista już się nim zajął i jest to niejako jego yamadori!

Wątek: Czym się różnią lasty tropikalne od lasów europejskich / Forum: Lasy Deszczowe - co o nich wiemy
Wysłano: Pon 15:04, 13 Lut 2006 / Wypowiedzi: 1 / Odsłon 615  
Lasy tropikalne są wiecznie zielone. Dzieki stałej wysokiej temperaturze i wilgoci rośliny mogą bez przerwy rosnąć, kwitnąć i rodzić owoce. Ale tylko nieliczne spośród nich czynią to bezustannie. Większość gatunków ma swój własny rytm. Niektóre kwitną raz do roku, na innych zaś kwiaty nie pojawiają się przez dziesięciolecia. Niektóre rodzą owoce i jednocześnie kwitną, ine tracą liście, ale nie wszystkie naraz i nie zawsze w regularnych odstępach.
Europejskie drzewa są natomiast uzależnione od pór roku, a jesienią zrzucają liście. Zimą roślinność zamiera, by wiosną ponownie obudzić się do życia. Na kilku zaledwie kilometrach kwadratowych lasu tropikalnego występuje niekiedy więcej gatunków niż w całej Europie. U nas w lesie często dominuje jeden gatunek, na przykład w lesie bukowym jest to buk czerwony. W dżungli obok siebie rosną okazy tysięcy rozmaitych gatunków, a kilku przedstawicieli tego samego aunku można czasem na próżno szukać na przestrzeni wielu kilometrów.
Podobnie ma się rzecz ze wierzętami. Gdybyśmy wybrali się do dżungli z siatką na motyle, zapewne w krótkim czasie złapalibyśmy wiele gatunków owadów, z których liczne nie są jeszcze znane naukowcom. Aby natomiast schwytać kilka zwierząt tego samego gatunku, musielibyśmy pewnie długo wędrować, bowiem najczęściej żyją one w dużym rozproszeniu.
Las tropikalny sprawia wrażenie cichej. mrocznej świątyni, w której kolumny zastępują jasne pnie olbrzymich drzew, ginące wysoko w listowiu . Roślinność ziemi jest rzadka, a podszycie skromne.

Wątek: Projekt Shipibo-Konibo w Peru ocalił Indian i lasy nad Ukaja / Forum: Co nowego
Wysłano: Pią 9:39, 21 Lip 2006 / Odsłon 141  
Wspólny projekt WWF i peruwiańskiej organizacji pozarządowej AIDER ocalił Indian Shipibo-Konibo i lasy nad Ukajali. W ciągu ostatnich 5 lat udało się stworzyć przyjazny dla przyrody plan zarządzania zasobami leśnymi, który przyczyni się do zachowania wielu gatunków drzew, w tym mahoniowca. Jeszcze większe korzyści wyniosła lokalna społeczność, stając się właścicielem lasu.

Celem projektu Shipibo-Konibo była poprawa warunków życia Indian, połączona z działaniami na rzecz ochrony przyrody. Na początku został opracowany plan zarządzania lasem. W jego ramach wprowadzono certyfikację pozyskiwanego drewna, powstały tartaki, prowadzone przez Shipibo-Konibo i nawiązano kontakty z nabywcami. Indianie zostali przeszkoleni w zakresie prowadzenia przyjaznej środowisku gospodarki leśnej, tak aby zachować unikalny ekosystem nad Ukajali.

Do chwili rozpoczęcia projektu, na obszarze zamieszkanym przez Shipibo-Konibo, był prowadzony rabunkowy wyrąb lasu, który nie przynosił dochodu lokalnej społeczności. Indianie nie byli świadomi swojego prawa własności do lasu. Nie zdawali sobie sprawy, że cena rynkowa za ścięte drzewo, była pięćdziesiąt razy wyższa, niż wynagrodzenie, oferowane przez kierujących nielegalnym procederem. Dzięki projektowi zamiast 20 soli - równowartość 6 dolarów, zarabiają 1000 soli.

Projekt Shipibo-Konibo stworzył nowe miejsca pracy i zahamował migrację młodych Indian do dużych miast. Ma to korzystny wpływ nie tylko na sytuację ekonomiczną, ale i więzi społeczne, które pozwolą przetrwać lokalnej tradycji. Jest to kolejny przykład działań WWF, które dążą do ochrony przyrody, połączonej z przeciwdziałaniem ubóstwu.

Źródło: http://www.wwf.pl/o_nas/rezultaty_16.php

Wątek: Lasy Równikowe / Forum: Lasy Deszczowe - co o nich wiemy
Wysłano: Pon 20:32, 09 Mar 2009 / Wypowiedzi: 20 / Odsłon 10950  
:D Lasy równikowe

Cechy lasów tropikalnych, ich fauna i flora oraz charakterystyka klimatu.

lasy równikowe

Lasy równikowe inaczej nazywane tropikalnymi lasami deszczowymi lub lasami wiecznie zielonymi stanowią jedna trzecią powierzchni wszystkich lasów na świecie. Lasy równikowe rosną na terenach gdzie jest bardzo wysoka temperatura i występują obfite opady deszczowe, dzięki takim warunkom atmosferycznym, lasy te bardzo szybko rosną i mają bujna roślinność. Nawet na jednym hektarze lasu równikowego może występować aż dwieście rodzajów drzew.

W lasach tropikalnych żyje ponad połowa gatunków zwierząt i roślin, mimo iż same lasy zajmują niespełna 6% powierzchni Ziemi.

Lasy równikowe jak sama nazwa wskazuje rosną w strefie równikowej i skupiają się na trzech głównych terenach: zachodnia i środkowa Afryka, Ameryka Południowa (dorzecze Amazonki), Indonezja i Malezja oraz północno wschodnia Australia.

Zielone płuca Ziemi - tak również określa się lasy deszczowe ze względy na ich znaczący wkład stabilizacyjny w klimat ziemski. Jako największy producent tlenu oraz schronienie dla milionów zwierząt i roślin lasy równikowe zostały objęte ochroną. Stosunkowo niedawno człowiek zdał sobie sprawę z roli jaką odgrywają lasy deszczowe i wraz z przestaniem ich wycinki rozpoczął ich powolna odbudowę.

Wątek: Przedwojenny park krzaczastą wizytówką Malborka / Forum: Fauna i flora
Wysłano: Wto 28 Paź, 2008 19:07 / Wypowiedzi: 82 / Odsłon 4342  
Cytat
OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU

dot.: postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Numer sprawy: GKO/341/1 1/2008.
Nazwa zadania: Przegląd terenów zieleni na obszarze wskazanym w załączniku do siwz,
położonym w Malborku z oceną stanu zdrowotności drzew. Opracowanie specyfikacji
jakościowej prac w celu nadania wskazanym terenom charakteru parku miejskiego
Działając na podstawie art. 40 ust. 1 Prawa zamówień publicznych (t. j. Dz. U. z 2007 r. Nr
223, poz. 1655) Burmistrz Miasta Malborka zawiadamia o wszczęciu postępowania o
udzielenie zamówienia publicznego.
(...)
Przedmiotem zamówienia jest:
1/przegląd wskazanych w załączniku do siwz terenów zieleni miejskiej o powierzchni 26 h a
.Ocena stanu zdrowotnego drzew.
Sporządzenie wykazu chorych drzew przeznaczonych do wycinki.
Sporządzenie wykazu drzew i krzewów do wycinki w ramach kształtowania warunków
przestrzennych dla rosnących drzew lub proponowanych nasadzeń nowych gatunków.
Dla drzew przeznaczonych do wycinki należy określić ich gatunek i obwód mierzony na
wysokości 130 cm od ziemi. Dla krzewów gatunek i powie rzchnię przewidzianą do usunięcia.
Oznaczenie farbą drzew przeznaczonych do wycinki.
2/ Opracowanie specyfikacji jakościowej prac na wskazanych terenach zieleni z ustaleniem
kategorii i klas pielęgnacji dla wskazanych obszarów
3/Własciwy dobór gatunków adekwatnych do istniejącego siedliska dla proponowanych
nasadzeń
(...)



Od tego to rzeba było zacząć, a nie od siekiery! Rok temu...

Wątek: Camellia sinensis - Herbata chińska / Forum: Inne
Wysłano: Sob Sty 24, 2009 20:40 / Odsłon 29  
Nazwa łacińska:
Camellia sinensis (Thea sinensis)

Nazwa polska:
Herbata chińska

Opis:
Do rodzaju herbat (Camellia), należy około 50 gatunków, zawsze zielonych, tropikalnych aż subtropikalnych krzewów, ewentualnie niższych drzew, z których herbata chińska jest pierwszorzędną (Camellia sinensis). Jest to prastara roślina hodowlana, która pochodzi z południowej i południowo-wschodnich Chin i przylegających regionów Indii, Birmy, Wietnamu i Laosu, gdzie jest uprawiana już całe tysiąclecia. Chociaż są uprawiane w tropikach całego świata, najważniejszym producentem herbaty ciągle pozostają Chiny, Indie, Sri Lanka i Japonia.

Stanowisko:
Widne i słoneczne. Latem dobrze rośnie w ogrodzie lub na tarasie czy balkonie. Zimą z braku odpowiedniej ilości światła może trochę stracić na wyglądzie. Wiosną jednak szybko regeneruje siły.

Podłoże:
Próchniczna, dość kwaśna gleba.

Podlewanie:
Do lipca podlewać obficie. Od lipca ograniczyczyć podlewanie lecz utrzymywać stałą wilgotność podłoża. Często zraszać.

Nawożenie:

Przesadzanie:

Rozmnażanie:

Szkodniki i choroby oraz przyczyny ich występowania i zwalczanie:

Wątek: Kasztanowce / Forum: Rośliny
Wysłano: Śro 13:26, 31 Paź 2007 / Wypowiedzi: 4 / Odsłon 87  
Ruszyli z grabiami bronić kasztanowców

29.10.2007

Park Staromiejski zapełnił się w sobotę młodzieżą grabiącą liście. Była to akcja ratowania kasztanowców przed owadem szrotówkiem, który sprawia, że liście tych drzew przedwcześnie brązowieją, a korona obumiera. Grabienie i zwiezienie liści z parku miało zapewnić, że larwy szrotówka spłoną z liśćmi w kompostowni.

Uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 9 chętnie włączyli się do akcji w obronie kasztanowców. - W naszym gimnazjum są klasy o profilu ekologicznym. Młodzież bardzo się ucieszyła, że może pomóc drzewom - powiedziała Beata Bartnicka, nauczycielka biologii. - Nie trzeba było nikogo zachęcać do pracy. Uczniowie zobaczyli nauczycieli z grabiami, więc szybko do nich dołączyli.

Wśród pracujących znaleźli się w parku także urzędnicy magistratu i miejscy radni. Przybył m.in. Maciej Grubski, wybrany tydzień temu do Senatu. Grubski, jako przewodniczący Rady Miasta, był jednym z głównych twórców uchwały o kompleksowej ochronie łódzkich kasztanowców. - Dlatego nie mogło mnie zabraknąć podczas akcji grabienia liści - wyjaśnił radny, któremu w pracy pomagał 6-letni syn.

Jednak uczniów ZSO nr 9 zastanawiało, dlaczego przyszły senator grabi liście pod... dębem, skoro akcja miała dotyczyć tylko kasztanowców. - Może polityk nie zna się na gatunkach drzew? - zastanawiali się uczniowie.

Grubski wyjaśnił, że larwy szrotówka mogą ukryć się w liściach innych gatunków drzew, dlatego konieczne jest zgrabienie całego parku.

Młodzież ZSO nr 9 grabiła liście w parku Staromiejskim

Marcin Bereszczyński - POLSKA Dziennik Łódzki

Wątek: Podstawy / Forum: Podstawy
Wysłano: Wto, 12 Grudzień 2006 8:28:10 / Odsłon 2832  
Witam!
Kamil w swoim poście w dziale "Ogólnie o bonsai" w poście "Żywotność poszczególnych gatunków" napisał .......

Ponizej przedstawiam Wam wiek, jaki moga osiagnac poszczegolne gatunki drzew - pierwszy rzad. Drugi rzad to wiek jaki obiecuja lesnicy.

Dab ------------- 700 --- 140 - 250
Swierk ---------- 600 --- 80-100
Sosna ----------- 600 --- 100 - 120
EU modrzew ---- 600 --- 100 - 120
Jodla ------------- 600 --- 90 - 130
Jawor ------------ 400 --- 100 - 120
Wiaz ------------- 400 --- 100 - 120
Jap. modrzew --- 400 --- 70 - 120
Jesion ------------ 300 --- 100 - 140
Buk czerwony --- 250 --- 120 - 140
Klon spiczasty --- 150 --- 100 - 120
Grab -------------- 150 --- 60 - 100
Brzoza ------------ 100 --- 60 - 80

_________________
Pozdrawiam,
Kamil

I tu jako lesnik muszę zaprotestować: leśnicy nie obiecują wieku do jakiego dożyje dane drzewo - w leśnictwie podaje się "wiek rębności". Wiek w którym "wycięcie" drzewa daje największe korzyści, surowiec uzysakny wówczas jest najlepszej jakości. Przekroczenie tego wieku prowadzi do deprecjacji drewna (pogorszeniu jego jakości poprzez naturalny proces starzenia się, wdarcie się chorób, szkodników, grzybów itp.). Gdyby nie to drzewa rosłyby do swej naturalnej śmierci.

Wątek: Usychający świerk / Forum: Lecznica
Wysłano: 2007-04-17, 21:39 / Wypowiedzi: 2 / Odsłon 325  
Na wstępie zaznaczę, że różnice w czasie nasilania się objawów wegetacji u drzew są powszechnie spotykane i czasami dotyczą wręcz sąsiadujących ze sobą egzemplarzy, więc być może nie ma się czym przejmować, no ale polegając na Twojej intuicji, zastanówmy się...

Spowolnienie wegetacji to typowy objaw żerowania mszyc których wiele gatunków preferuje świerki (szczególnie ochojniki), tak więc pierwszy strzał to początek aktywności mszyc. Nie pasuja dotego białe plamki, i szczerze mówiąc, mimo że jest ładne kilka grzybków, które atakują świerki, to żaden z nich nie daje takich jak Twój objawów. Skupiłbym się więc na razie na profilaktyce przeciw mszycom, i bacznej obserwacji pnia (żeby nie zaczęły występować objawy nekrozy ).

Zastosuj oprysk PROMANAL'EM 60 EC 2.0% (jak najszybciej) i odczekaj. To taki "dusiciel" wśród preparatów. Działa w ten sposób, że pokrywa cienkim filmem owady, jajeczka i larwy, i w efekcie je dusi.
W razie gdybyś zauważył objawy żerowania mszyc (powyginane igiełki, drobne brązowe plamki, powstające galasy, biały proszek) to dowal im DECIS'EM 2,5 EC 0.05% . Zrób jednak odstęp pomiędzy preparatami (minimalny - 7 dni)

Gdybyś chciał podmuchać na zimne i profilaktycznie zastosować coś w miarę uniwersalnego na grzybki, to zastosuj SARFUN 500 SC 0.1% lub BRAVO 500 SC 0.2% ( odradzam preparaty TOPSIN. Mam z nimi przykre doświadczenia ). Tu również musisz zachować 7 dni odstępu.

Wątek: Palmiarnia / Forum: Zieleń w Łodzi
Wysłano: Pią 13:19, 09 Lis 2007 / Wypowiedzi: 34 / Odsłon 1971  
Tydzień ze storczykami

Monika Wasilewska
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 21:45

Wystawa storczyków, Palmiarnia (al. Piłsudskiego 61), 9-16 listopada - oprócz 12 listopada - czynna w godz. 9-16 (kasy do 15.30); wstęp: 5 zł i 2,50 zł.
Prócz oglądania kilkuset gatunków i odmian storczyków można też poszerzyć wiedzę na temat ich uprawy. 10 listopada o godz. 16 oraz 11 listopada o godz. 13 z miłośnikami orchidei spotka się Lutz Röllke z Niemieckiego Towarzystwa Miłośników Storczyków. Także w sobotę o godz. 12 Beata Biała, przewodnicząca Sosnowieckiego Koła Miłośników Orchidei, wygłosi prelekcję o uprawie storczyków dla początkujących. Wystawie roślin będą towarzyszyć fotografie Pawła Wojtyczki.

Storczykowate to największa rodzina wśród roślin, liczy ponad 35 tys. gatunków. Występują one na wszystkich kontynentach - z wyjątkiem obszarów podbiegunowych - i w każdej strefie klimatycznej zarówno na nizinach, jak i na wysokości 4 tys. metrów. Wiele gatunków rośnie w Polsce. Wszystkie podlegają ochronie.

Większość storczyków posiada piękne kwiaty o jaskrawych barwach. Kwiaty Angraecum sesquipedae mają 30-centymetrową ostrogę z nektarem i zapylane są przez jeden gatunek ćmy, a te z rodzaju Psychopsis przypominają motyle. Storczykiem jest też wanilia. Rośnie w formie liany i osiąga nawet do 100 m długości.

Ze względu na zajmowane siedlisko storczyki dzielą się na trzy grupy: naziemne, nadrzewne (epifity) rosnące w rozwidlonych konarach drzew i na martwych pniach oraz naskalne (litofity). Wszystkie można zobaczyć w palmiarni.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Wątek: W którą strone Świata? / Forum: All
Wysłano: Nie 22:08, 09 Paź 2005 / Wypowiedzi: 3 / Odsłon 342  
W którą strone świata powędrował/a byś gdyby była taka okazja? Lasy równikowa mają to do siebie że na każdym z kontynentów występuje inna różnorodność gatunków zarówno roślin jak i zwierząt, w Indonezji rosną drzewa sięgające 90 metrów, Amazonia to najwiękrzy obszar lasów deszczowych a co za tym idzie, szacuje się że istnieje tam najwięcej niezbadanych gatunków. Afryka to cześć lasów gdzie występują np: Goryle Górskie niespotykane nigdize indziej, tak jak lemury na madagaskarze. Indonezja jest jedynym obszarem gdzie udało sie powstrzymać wycinkę drzew na taką skalę, istnieje tam 400 obywatelskich grup ochrony przyrody, które mają razem taką siłę przebicia, że za ich zdaniem liczy się rząd tego kraju.

Tak więc piszcie gdize byście sie wybrali i dlaczego.

Ja osobiście wybrał bym się do Afryki środkowej a w szczególności do Kongo, można tam spotkać na całym obszarze ściezki wytyczone mogło by się wydawać przez człowieka, ale to nie ich zasługa lecz słoni, a wszstkie te ścieżki prowadzą do "Bai" czyli niewiele ponad kilkaset metrów kwadratowych otwartej pzrestrzeni, gdzie przychodzą co jakiś czas setki gatunków zwierząt, w glinie tam zawartej znajduje się mnustwo substancji odżywczych. Poza tym w lasach Kongo można spotkać niezwykle zadkie Goryle, w tym Górskie. Co prawda nie ma tam tak wielu gatunków jak w Amazonii ale każde miejsce ma w sobie coś szczególnego. Do Amazonii wybiore się następnym razem :p

Wątek: Co to jest BONSAI / Forum: BONSAI - Co to wogóle jest...
Wysłano: Pon Sty 19, 2009 10:58 / Odsłon 45  
Wiele osób słysząc słowo BONSAI albo nie kojarzy co to takiego, albo kojarzy źle. Kilka ostatnich lat sprzedaży drzewek BONSAI uświadomiło mi iż wiele osób myśli że są to miniaturowe gatunki drzew, jak to jest z królikami, kucykami czy też miniatyrową odmianą słoneczników. Niestety a może całe szczęście tak nie jest.

Bonsai jest słowem japońskim i oznacza roślinę na płaskiej misie (bon - rodzaj płaskiej misy, sai roślina, drzewo). Sztuka bonsai pochodzi z Chin. Ogólnie dość mówiąc polega to na takim formowaniu (za pomocą różny zabiegów o których ta nie będę narazie pisał) "zwykłych" gatunków drzew, krzewów oraz innych roślin by uzyskać jaknajidealniej podobną do dorosłego drzewa miniaturkę. Pamiętać też trzeba iż formowanie bonsai w odrużnieniu od rzeźbienia czy malowania nigdy nie ma końca. Pamietajmy więc że kupując nasiona, sadzonki"na bonsai" kupujemy zwykłe drzewa z których poleca się robić bonsai. Nie kupujemy nasiona czy sadzonek z których bonsai wyrośnie nam samo.

Wątek: Ogólnie / Forum: Ogólnie
Wysłano: Nie, 25 Marzec 2007 20:28:22 / Odsłon 8341  
Cytat
Jeśli szukasz dobrej książki to "Bonsai" Tomlinson'a jest warta polecenia. Masz ładnie opisane większość gatunków które możesz spokojnie uprawiać w Polsce w domu jak i na zewnątrz. Można powiedzieć że jest podzielona mniej więcej na pół jeśil chodzi o in- i outdor. Do tego dokładne opisy wymagań każdego gatunku i sporo praktycznych porad. Cena jest spora ale naprawde warto ją mieć



Cytat
Należy też pamiętać, że bestseller to Płochocki. Najtrudniej dostać ale jest to wg mnie polskojęzyczna biblia bonsaiowa.

Następnie "Bonzai z naszych drzew" oraz Kawollek. W zależności od tego czy bardziej jesteśmy związani z indoor czy z outdoor.

Następna wg mnie Tomlinson. Piękne wydanie i tak jak już było wcześniej wspomniane: spis wieeeeelu gatunków z krótkim opisem.




czyli dośc sprzeczne opinie

czy przez ostatni rok jakoś wasze zdanie, co do tytułów na rynku uległo, zmianie?

w co jako poczatkująca powinnam zainwestowac?
od razu pisze, ze jak za coś sie biore to nie po łebkach i nie ide na łatwiznę,

Wątek: Jesion Yggdrasill oraz rola drzew w mitologiach / Forum: Człowiek i mit
Wysłano: 06-04-2004, 17:28 / Wypowiedzi: 21 / Odsłon 7892  
Malutkie dopowiedzenie: Eremon był jednym z synów Mila.

A co do podobieństwa jesionu do oliwki to patrzę i doszukać się nie mogę . Wiem, że należą do tej samej rodziny oliwkowatych, ale liście mają zupełnie niepodobne - porównajcie załączniki poniżej. Uwaga: rysunki przedstawiają całą gałązkę oliwki i jeden liść jesionu. Kwiatu oliwki nie widziałam, ale owoce są także zupełnie inne. Nie przypuszczam, żeby ktoś bez specjalistycznej wiedzy botanicznej zaliczył jesion i oliwkę do tej samej rodziny. Oliwka (jako drzewo dające życie) daje pokarm, nasiona jesionu (w odróżnieniu od takiego dębu czy buku) chyba nigdy jadane nie były. Chyba jednak nie w podobieństwie do oliwki trzeba szukać analogii jesion - drzewo życia.

A więc w czym?
Tu już jest tylko zgadywanie Adanci: Jesion jest jednym z wyższych drzew w północnej Europie. Dorasta do 40 metrów, podczas gdy przeciętne drzewa innych gatunków rzadko dosięgają 35 m. Wyższe mogą być chyba tylko dęby i buki, ale w odróżnieniu od tych dwóch gatunków jesion ma smukłą, pnącą się w górę sylwetkę (dęby i buki mają szersze korony i przez to mogą wydawać się niższe). Może stąd skojarzenie jesionu z "osią świata"?

Wątek: [prasówka] las znika... / Forum: Sprawy lokalne - Piszą o Wyspie
Wysłano: Nie Lut 11, 2007 22:11 / Wypowiedzi: 11 / Odsłon 4096  
Cytat
Las planowo znika z wyspy

W ciągu dziesięciu lat z Wyspy Sobieszewskiej zniknie ponad 30 ha lasu. Mieszkańcy nie chcą wycinki stuletniego lasu. Leśnicy bronią się: jeżeli na czas nie wytniemy tych drzew, po prostu się poprzewracają
- Od jakiegoś czasu do naszego ukochanego lasu wjeżdżają robotnicy i tną na potęgę - alarmuje Andrzej Kolaniak, mieszkaniec Sobieszewa. - A przecież ten las chroni nas od silnych wiatrów wiejących od zatoki, nie mówiąc o tym, że połacie bez drzew wyglądają potwornie. Zadzwoniłem do leśniczego i dowiedziałem się, że obecnie wycinają w trzech miejscach ponad 5 ha lasu. Jedno z nich jest blisko naszych domów. Zanim znów wyrośnie tu taki piękny las, pewnie mnie już nie będzie na świecie. Lubię przyrodę i nie rozumiem, dlaczego ta wycinka.

W granicach administracyjnych Gdańska jest ponad 4,5 tys. hektarów lasów, z czego jedna piąta znajduje się na Wyspie Sobieszewskiej. Wyspa jest obszarem chronionego krajobrazu. Występują wydmy, łąki, rozległe trzcinowiska, bory sosnowe, las mieszany i leśne młodniki. Wszystko to otoczone ramionami Wisły i morzem. Występuje tu blisko 500 gatunków roślin. Największym bogactwem przyrodniczym wyspy są ptaki, jest ich prawie 300 gatunków. Ponad setka odbywa tutaj lęgi. Na wyspie są dwa rezerwaty ornitologiczne: w zachodniej części "Ptasi Raj" i we wschodniej - "Mewia Łacha". Rok temu Ministerstwo Środowiska zatwierdziło plan, który przewiduje w ciągu 10 najbliższych lat wyrąb 34 ha sobieszewskiego lasu.

- To normalna praktyka - tłumaczy Maciej Zeman, zastępca nadleśniczego. - Ten las rośnie na piaskach, musimy go odnawiać, bo drzewa na lichej ziemi po dożyciu pewnego wieku po prostu się przewracają.

W miejscu wyrębów leśnicy zobowiązani są posadzić nowe drzewa.

- Wiem, że wyrąb wygląda teraz kiepsko - opowiada Zeman. - Staramy się w miarę możliwości zostawić trochę starych drzew. Wiosną zaczniemy nasadzać nowe. Jeżeli ludzie mieszkający na wyspie mają jakieś uwagi, powinni zgłaszać się do Nadleśnictwa Gdańsk, będziemy starli się przeprowadzać wyrąb tak, aby to było dla nich jak najmniej bolesne. Zatwierdzony plan musi być zrealizowany.



http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3911499.html

a swoja droga to wycięta połać lasu na wysokości Wieńca wygląda upiornie i dziwić może taka dziwna polityka leśników; czekanie az las zupelnie sie zestarzeje i dopiero wtedy wycinanie go w pień i tworzenie nowych nasadzeń - zamiast sukcesywnie sadzić nowe drzewa w miejsce np. powalonych starych. Mam tez nadzieje, ze na wycietych polanach nie powstaną teraz jakies pensjonaty w srodku lasu - jak nieprzymierzajac dom zdrojowy w jastarni...

Wątek: z czego można zrobić bomsai / Forum: Początki
Wysłano: 2007-08-07, 09:50 / Wypowiedzi: 14 / Odsłon 1156  
Zależy od gatunku.
Z egzotycznymi latwiej. Z naszych drzew i krzewów najłatwiej z wierzbą, ew. topolą (na wiosnę), tamaryszkiem... Reszta - no cóż, trzeba dobrać porę roku (mogą być różne dla różnych gatunków), rodzaj gałązki (zielne lub zdrewniałe) itd itp. Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie w jednym krótkim poście.

Wątek: Lasy Amazonii zmieniają się szybko na gorsze / Forum: Co nowego
Wysłano: Wto 15:30, 22 Lis 2005 / Wypowiedzi: 7 / Odsłon 856  
Bo i powodów jest wiele, choćby to że wycina się co roku połacie lasów tylko po to, by uzyskać drewno zaledwie kilku gatunków drzew między innymi szlachetne machoniowce na mebelki żeby ludzie z kasą i "klasą" czuli sie lepiej.
Pozdro

Wątek: ZOO / Forum: Zwierzęta
Wysłano: Czw 15:40, 20 Mar 2008 / Wypowiedzi: 92 / Odsłon 810  
Rzadkie żurawie w łódzkim zoo

bad
2008-03-14, ostatnia aktualizacja 2008-03-14 19:31

Symbolizują wierność, szczęście i miłość. Oprócz tego są jednymi z najrzadszych ptaków na świecie. W Polsce jest zaledwie sześć osobników żurawia mandżurskiego. Dwa z nich można oglądać w łódzkim ogrodzie zoologicznym.

Głowę żurawia mandżurskiego zdobi czerwona łata. Stąd przez niektóre kultury azjatyckie nazywany jest żurawiem czerwono-koronnym. Inna jego nazwa - żuraw japoński. Ten smukły i dumny ptak zamieszkuje północno-wschodnie Chiny i Japonię. Uważany jest za zwierzę święte. Kakemono - japońskie obrazy i kaligrafie o charakterze symbolicznym, często przedstawiają żurawia mandżurskiego siedzącego w cieniu chińskiej sosny. W krajach Dalekiego Wschodu jest symbolem pomyślności, szczęścia, miłości i długiego życia. Od niedawna dwa osobniki tego gatunku można podziwiać w łódzkim zoo. - Są niezwykle cennym gatunkiem - opowiada Ryszard Topola, dyrektor łódzkiego ogrodu zoologicznego. - Pięknie się prezentują. Na całym świecie jest może tysiąc par tego ptaka. Gatunek wpisany jest do czerwonej księgi jako zagrożony wyginięciem.

Młode czują się bardzo dobrze. Są bardzo ciekawskie, zaglądają w każdy kąt. Woliera, w której przebywają, jest większa i ciekawsza niż zagrody ptaków w Płocku czy Warszawie. Łódzkie ptaki mają do dyspozycji wiele drzew i oczko wodne. Na razie trzymają się razem. - To gatunek stadny - tłumaczy Topola. - Już najmłodsze żurawie mandżurskie przebywają w grupach. To ważne, żeby nie przyzwyczajały się do człowieka, a uczyły się od siebie nawzajem i wzajemnie przekazywały cechy typowe dla gatunku.

- Na 14 gatunków żurawi większość to gatunki ginące - wyjaśnia dyrektor. - Dlatego będziemy starali się rozmnożyć nasze żurawie mandżurskie. Chcemy specjalizować się w dużych ptakach. Jako jedyni w Polsce mamy cztery żurawie rajskie. Opiekujemy się też żurawiami białoszyimi i bocianami: białym, czarnym i najrzadszym ze wszystkich - czarnodziobym, którego liczebność ocenia się na niecałe dwa tysiące.

Żurawie mandżurskie osiągają dojrzałość płciową dopiero w piątym roku życia. A ptaki, które trafiły do łódzkiego zoo, wykluły się w połowie ubiegłego roku. Są jeszcze za młode na gody. Dyrektor liczy się z tym, że minie dużo czasu, nim ptaki będą gotowe do rozrodu.

Łódzkie żurawie nie mają jeszcze imion. Do Łodzi trafiły z Płocka, ale ich rodzice są w Warszawie. W Polsce jest tylko sześć osobników tego gatunku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Wątek: Rogów / Forum: Powiat brzeziński
Wysłano: Śro 9:28, 22 Sie 2007 / Odsłon 243  
Rogów pachnący kwiatami

22.08.2007

55 tysięcy osób rocznie zwiedza arboretum w Rogowie koło Brzezin. Jest to park, w którym zgromadzono 2.500 gatunków i odmian roślin. Specjalnością tej placówki, należącej do SGGW w Warszawie - są drzewa i krzewy iglaste, klony, gatunki drzewiaste pochodzące z Chin i Korei oraz rośliny należące do rodzin wrzosowatych. To jedna z najbogatszych kolekcji w Europie Środkowej. Trudno się temu dziwić. Botanicy z Rogowa utrzymują stały kontakt z 400 ogrodami botanicznymi na całym świecie i wymieniają się z nimi nasionami.

Park powstał 82 lata temu na potrzeby badawcze. Współcześnie priorytetem jest zdobywanie nasion drzew z naturalnych siedlisk. Jeszcze 20 lat temu niewiele osób słyszało o tym miejscu. W latach 90. stało się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu.

W parku warto skierować się w pierwszym rzędzie do alpinarium - sztucznych fałd terenu porośniętych górskimi roślinami, wśród których szemrzą strumienie i wodospady. Stworzono je przede wszystkim z myślą o wyeksponowaniu gatunków, znajdujących się pod ścisłą ochroną. Goście mogą więc z bliska podziwiać na przykład szarotki i sasanki. Wzdłuż strumyków i w stawach rosną liczne rośliny z wilgotnych siedlisk.

Wśród rzadkości, w arboretum znajdziemy krzew ozdobny franklinia amerykańska. To "kuzyn" herbaty, całkowicie wytępiony na wschodzie Ameryki Północnej. Z uwagi na dekoracyjny wygląd był masowo przenoszony do ogródków. Kwitnie w październiku. Wypuszcza duże kwiaty podobne do kamelii. Drugim hitem są potężne kryptomerie japońskie - drzewa osiągające 20 m wysokości. To święta, narodowa roślina Japonii. Charakteryzuje się łuskowatymi igłami. Kryptomerie przypominają mamutowce.

Warto odszukać niezwykle rzadkie w Europie klony skąpokwiatowe z Chin, przypominające klony palmowe. Charakterystyczne dla nich jest to, że bardzo wolno rosną. Warte odszukania są również ostrokrzewy Meservy, należące do najstarszych okazów rosnących w Europie.

W parku nie wolno odrywać zaszczepek. Przy kasie czynny jest bogato zaopatrzony kiermasz krzewów ogrodowych i drzew ozdobnych.

* * * * *

Jak dotrzeć do arboretum w Rogowie
Przez Brzeziny w kierunku Rawy Mazowieckiej. Przejeżdżamy przez Rogów i linię kolejową Koluszki - Skierniewice. Zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo w kierunku stacji PKP, mijamy ją, jedziemy cały czas prosto i przy przejeździe kolejowym skręcamy po łuku w prawo prosto do parkingu przed arboretum.

Piotr Banaszczak, kierownik rogowskiego arboretum, prezentuje kwitnące krzewy

Włodzimierz Kupisz - Dziennik Łódzki

Wątek: Określenie wieku yamadori. / Forum: Pozyskiwanie materiału na bonsai
Wysłano: 2008-01-20, 11:14 / Wypowiedzi: 17 / Odsłon 2404  
Myślę że tu sprawa jest oczywista.
Tabela z pewnością nie jest wiernym przedrukiem oryginału, o czym śwadczą chociażby pomyłki w samym tekscie, wskazujące że przepisywała je osoba nie mająca dużej wiedzy o gatunkach drzew (np: dąb szpulkowy i bezszpulkowy). Przeanalizowałem parę tabel dostępnych w necie i wykluczając te w których błędy są identyczne (prawdopodobnie kopie kopii) pozostał jeden przypadek, który potwierdził moje domysły o pomyłce w opisach tabelki. Tłustym drukiem w tabeli jest podany wiek drzewa, natomiast normalną czcionką wypisano wartości tzw pierśnicy dla poszczególnych gatunków, adekwatnej do podanego na górze wieku drzewa. Uznanie dla kolegi zagz, który najszybciej się zorientował .

Pierśnica to inaczej średnica pnia znajdująca się na wysokości klatki piersiowej. Ponieważ takie określenie było zbyt mało precyzyjne, później zmieniono tę zasadę i określono ją jako średnicę pnia na wysokości 130 cm od podłoża, jak już kolega Patryk powyżej wspominał. Inne przydatne informacje o samym pomiarze:
- w przypadku drzew z rozwidlającym się pniem, przyjmujemy zasadę: jeśli rozwidlenie powyżej pierśnicy to wiek drzewa określamy bez zmian, gdy natomiast rozwidlenie poniżej pierśnicy to określamy wiek traktując rozgałęzienia jako osobne drzewa i miesrzymy każde z osobna nad rozgałezieniem
- gdy na pierśnicy występuje jakaś anomalia (zgrubienie , deformacja )
to mierzymy powyżej i poniżej, a następnie liczymy średnią arytmetyczną pomiarów
- dokładny pomiar pierśnicy wymaga wykonania dwóch pomiarów śrenicy, prostopadłych względem siebie (pień nie musi być przecież idealnym kołem ). Ostateczna wartość to średnia arytmetyczna tych pomiarów.

Tak więc dla naszej tabelki, przykładowo:
20 letni dąb szypułkowy ma pierśnicę 9 cm
100 letnia topola biała ma 125 cm pierśnicy
40 letni grab zwyczajny ma 15 cm pierśnicy itp...

Prawdopodobnie nie odnaleziono 120-letniego i żywego klonu, brzozy, olszy czy tuji lub liczba przebadanych "próbek" była za mała dla uzyskania wiarygodnego wyniku i dlatego nie podano dla nich pierśnicy.

Wątek: Moje skromne oczko / Forum: Galeria zdjęć oczek wodnych
Wysłano: 2008-07-31, 20:49 / Wypowiedzi: 13 / Odsłon 598  
Cytat
Proszę o sygestie dotyczące wyglądu mojego oczka


Z tych wymiarów i to z czego jest zrobione,to ciężko będzie zrobić oczko w którym będą ryby.Sam zrobiłbym w nim bagienko tzn. gęsto posadził wiele gatunków roślin, dał korzenie drzew i kilka sporych kamieni,a w to wpuścił żaby,traszki itp.

Wątek: rocznik 2008 / Forum: Sprawy ogólnostudenckie
Wysłano: Śro 21:40, 03 Wrz 2008 / Wypowiedzi: 41 / Odsłon 1668  
Tam z kolei miałbyś problemy z zaliczeniem przedmiotu pt.: "Rozpoznawanie gatunków drzew". No chyba, że jesteś mądrzejszy ode mnie i znasz coś więcej niż modrzew.

KMWTW - PDK

Wątek: Sosny i wykopywanie / Forum: Przesadzanie i Podłoża
Wysłano: 2009-03-04, 18:13 / Wypowiedzi: 29 / Odsłon 1366  
jak byś wstawiła zdjęcia liścia to już wtedy nie było by wątpliwości czy buk czy dąb.
Oto zdjęcia liści dębu i buka. Wstyd mi za was że nie potraficie rozróżnić takich drzew co prawda liście mogą w pewnych przypadkach być zdeformowane przez choroby lub uszkodzenia mechaniczne lub liście różnych gatunków są różne ale buk i dąb mają całkiem inne liście. Zdaża się mylić buki z grabami, ale że z dębem?

Wątek: Łódzkie cmentarze / Forum: Cmentarze
Wysłano: Nie 23:55, 24 Lut 2008 / Wypowiedzi: 2 / Odsłon 120  
Zimowy spacer po cmentarzach

Bartłomiej Dana
2008-02-19, ostatnia aktualizacja 2008-02-19 19:18

Łódzkie nekropolie to prawdziwe skarbnice zieleni. Walorami przyrodniczymi dorównują niejednemu parkowi w mieście.
Cmentarz na Dołach jest jednym z najstarszych w Łodzi. Oprócz tego jednym z najbardziej malowniczych. Główną aleję nekropolii z obu stron otaczają wiekowe klony i topole. Potężne konary drzew gęsto oplata bluszcz - gatunek chroniony. Czasem na chropowatej korze dębu można dostrzec zbiegającą rudą wiewiórkę. Pomiędzy nagrobkami buszują kawki, a przez zielone gałęzie świerku przebijają czerwone punkty. To gile. Ich czerwone brzuszki widać z oddali. W powietrzu słychać trel sikor.

- Zimą na cmentarzach pojawia się bardzo dużo zwierząt - przyznaje Marcin Podlaszczuk z Uniwersytetu Łódzkiego. - Kuny, łasice i lisy znajdują tam schronienie. O tej porze roku najwięcej jest ptaków - sójek, kosów czy dzięciołów. Niektóre zakładają tam gniazda. Mają tu ciszę i spokój. No i zawsze znajdzie się osoba, która przyniesie im coś do jedzenia.

Podobnego zdania jest Grażyna Ojrzyńska, botanik z Uniwersytetu Łódzkiego. Przez pewien czas inwentaryzowała rośliny na cmentarzach.

- Przyroda to nieodłączna część nekropolii - tłumaczy. - A wiele z cmentarzy to prawdziwe skarbnice przyrody. Rosnące tam rośliny należą do najcenniejszych. Głównie ze względu na wiek - najstarsze drzewa mają po sto kilkadziesiąt lat - ale nie tylko. Również ze względu na rzadkość występowania. Niektóre nekropolie pod względem różnorodności roślin mogą konkurować z najpiękniejszymi parkami w Łodzi.

Rzeczywiście, Cmentarz Stary przy ul. Ogrodowej, najstarszy w Łodzi, zaliczany jest do XIX-wiecznych nekropolii typu Pere-Lachaise (najsławniejszy cmentarz paryski), czyli nekropolii o charakterze parkowym. Badania sprzed trzech lat i ubiegłoroczne pokazują, że na cmentarzu występuje 149 gatunków drzew i krzewów. To więcej niż w parku Źródliska! Tam znaleziono "tylko" 119 gatunków. Co więcej, badania pokazują, że 94 drzewa na cmentarzu kwalifikują się do uznania ich za pomniki przyrody. Nie wspominając o roślinach takich jak barwinek pospolity, wiciokrzew pomorski czy cis pospolity, które są gatunkami rzadkimi i chronionymi.

- Nekropolie to także parki rzeźby nagrobnej - mówi Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Cmentarzem Starym. - Mają swój niepowtarzalny urok i klimat. I stanowią świadectwo historii miasta. A zima to najlepszy okres na spacer po nich. W tym czasie najłatwiej dostrzec całe to architektoniczne piękno nekropolii, które już za kilka miesięcy przykryje wiosenna zieleń.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Wątek: CZY CHCESZ JE TAK OGLĄDAĆ? / Forum: Świat wokół nas
Wysłano: 13-10-2007, 11:22 / Wypowiedzi: 6 / Odsłon 1060  
Mam ogromną prośbę- podpiszcie petycję:
http://www.gepec.org/barr.../index_eng.html

Tu tłumaczenie: "CZY CHCESZ JE TAK OGLĄDAĆ?

Notatka z 11/10/2007: Kataloński rząd zapowiedział cofnięcie obecnego dekretu. Możesz kontynuować podpisywanie się przeciw wszelkim próbom zalegalizowania polowań na ptaki tymi pierwotnymi metodami. Wkrótce poinformujemy o dalszych działaniach w ramach tej kampanii.

Kataloński Rząd próbuje zalegalizować polowanie ptaków z użyciem kleju, przez nową regulację.

Ta okrutna metoda jest absolutnie zakazana przez prawo europejskie, ponieważ jest metodą masową, nieselekcyjną i niemożliwą do kontroli.

W imię "tradycji" myśliwi używają elektronicznych wabików i setki tysięcy drozdów wędrujących z północnej Europy i około 30% z chronionych ptaków, jest zwabiane do pokrytych klejem drzew, w zamkniętych “barracas” i ginie w obszarze Ebro między październikiem a listopadem.

W ramach tej samej ustawy kataloński rząd też próbuje zalegalizować stosowanie rodzaju innego rodzaju pułapki myśliwskiej zwanej "filat", której działanie polega na wyłapywaniu ptaków przyciągniętych przez małe zbiorniki wodne, też zakazane w Hiszpanii, nieselekcyjne i niemożliwe do kontroli.

Ochronę natury przeprowadza się z nowym nastawieniem, ale nasz "proekologiczny" i "postępowy" rząd ciągle patrzy na to z punktu widzenia "zabijania dla przeżycia" (ludzi) - a to niszczy chronione gatunki.

Proszę, weź udział w kampanii przeciw tej legalizacji i wyślij tę pocztę zainteresowanym ludziom.

Nasze ptaki to twoje ptaki."

Jesli chcecie dowiedzieć się nieco więcej na temat barbarzyńskich metod stosowanych w stosunku do ptaków przez "mysliwych" w połudnowej Europie, polecam artykuł pani Krystyny Forowicz:
http://www.przyrodapolska...5/milczenie.htm

Tekst jest długi, ale warto go przeczytac, aby zdac sobie sprawe z tego co dzieje sie na tym świecie:/

A w skrócie: "Tylko na Malcie zabija się corocznie ok. 2-3 mln ptaków, a odstrzał odpoczywających na wyspie migrujących ptaków to od pokoleń ulubiony sport Maltańczyków (Rogacin 2004). Na niewielkim Cyprze do najczęściej zabijanych gatunków należą w kolejności: gołąb grzywacz, turkawka i skowronek polny, który tam zimuje. Armia pięćdziesięciu tysięcy myśliwych zabija tam rocznie 19-56 tysięcy przepiórek, 20-35 tysięcy turkawek i ok. 3,5 mln drozdów, w tym ok. 3,2 mln drozdów śpiewaków (Papdopulos, Kassinis 2005)".
Te liczby ukazują skalę problemu.
Cytat pochodzi z książki "Ochrona ptaków i ich siedlisk w Polsce", autorzy: Kazimierz Walasz, Stanisław Tworek i Damian Wiehle.

Wątek: Ranczo Nokły -2009 / Forum: Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW.
Wysłano: Sro 06 Maj 2009 21:17 / Wypowiedzi: 765 / Odsłon 24196  
AGUŚ- dziękuje za odwiedziny, kolacja z tych rybek była by niezła, tylko najpierw je trzeba by złapać, a to dla mnie ostatnia praca do jakiej się garnę w ogrodzie.

GENIU- dziękuję za odwiedziny, nie mam pojęcia jaka to odmiana, ważne że ma piękne kwiaty i długo kwitnie.

ZYTO- dziękuję za odwiedziny, udało się piękny powojnik kupić, ale chyba kwitnąć ,to już będzie w przyszłym roku, bo nie jest za duży.

IDO- dziękuję za odwiedziny, eksperymenty to i ja w młodości też robiłem na działce, teraz jest człowiek bardziej konserwatywny, rodzynki , kiedyś i ja uprawiałem. Fasolnik , takie dłłuugie strąki( nie wiem czy dobrze kojarzę?), też miałem, lubią one ciepło, udają się w tunelu posiane.
Z mikoryzą, można by było spróbować, ale u nas i bez tych "wynalazków" piękne mamy pomidory, ale zawsze warto spróbować, coś nowego.

PELAGIO- dziękuję za odwiedziny, ja często podróżuje po ogrodach,w tym również zaglądam do Twojego ogrodu, tylko z rzadko zaznaczam wpisem swoją obecność. Dziękuję za rozpoznanie roślinki, to rzeczywiście kamasja. Marek , bezbłędnie rozpoznał moje rybki, rzeczywiście , na zdjęciu są amury, lubią one się wygrzewać w słońcu, wtedy są prawie na wierzchu wody, ale są bardzo płochliwe i trzeba być i cicho, i niewidoczny by je sfotografować.

MARKU- dziękuję za wizytę w naszym ogrodzie, roślin mam rzeczywiście dużo, samych drzew,krzewów i iglaków jest blisko 440 gatunków i odmian, zimę przeżyły, praktycznie bez strat ( kilka przemarzły do poziomu gruntu, ale odbijają z ziemi). Czasu na pracę w ogrodzie mamy dużo, bo poza ogrodem nie mamy innych obowiązków, ale i pracy w takim ogrodzie nie brakuje.

Naszym amurom do olbrzymów daleko, ale nie są znowu takie małe, niektóre mają już po 80, 90 cm, ale są i mniejsze, specjalnie dla nich sieję i karmię ich sałatą, bardzo ją lubią, teraz sałaty jeszcze nie mam ( oczywiście, dla ryb) to tną grążele.

Wczoraj ,zaskoczony oglądałem u AGUSI, zdjęcia rododendronów, ale dzisiaj u siebie po dokładnym sprawdzeniu okazało się że i nasze zaczynają kwitnienie, niestety, nie wszystkie, na jednym krzewie ( mamy ich osiem) wszystkie pąki są uszkodzone - brązowe i już je usunąłem. Chyba już lato niedaleko, bo nawet irysy przymierzają się do kwitnienia, chociaż dopiero niedawno rozpoczęły kwitnienie żonkile białe.

Wątek: Akcja wykaszania i odkrzaczania Łąk Kazuńskich / Forum: TP BOCIAN
Wysłano: 2008-10-13, 21:14 / Wypowiedzi: 39 / Odsłon 1870  
No cóż Basior, wywieszam białą flagę. Nie żebym była całkiem przekonana do swej głupoty a Twoich racji, ale kapituluję, bo jestem sama w swych niepopularnych poglądach i nie mam szans.

Połowę życia spędzilam na łąkach i bagnach, wiem o tym środowisku bardzo duzo. Uwielbiam nawet zapach bagien. I chcę do tego zapachu zachęcić moją córkę. Często przebywam nadal na podmokłych łąkach, a nawet jestem właścicielką kilku takich wiecznie podmokłych, z torfem i źródełkami, z których formuje się strumyk.
Ba! Mam też las, mieszany.

Bociany kiedyś łaziły ze mną po polach, te białe jak i czarne. Dziś już nie są takie ufne. A jeden z gniazda od sąsiadki co roku latem po godzinie 21-szej wynosił sie z przepełnionego dziećmi gniazda, i lądował na sośnie z mojego podwórka, żeby spokojnie pospać. I zawsze przy tym zaklekotał.

Czaple siwe z okolicy moich łąk są bardzo już "przetrzebione" i jest to przykra sprawa. Nadal jednak co roku przylatują na te same drzewa, z których spadają resztki niedojedzonych ryb z pobliskiej rzeki.

Rozumiem sytuację obecną środowiska. Mam doświadczenie no i wiedze, ale poddaje się, bo jestem chyba konserwatystką. I chyba samotną. Taki (zdrowy, tani, naturalny, akceptujacy) stosunek do otaczającego mnie świata jest niemodny.

Na koniec powiem jeszcze, że wiem o słabych bardzo opadach w tym roku na Mazowszu, w Łódzkim i ogólnie w pasie środkowym kraju, bo taka zła tendencja jest od dawna. Jak poprzednio mówiłam o wiekszych opadach, to miałam na mysli średnią w kraju przez 2-3 lata wstecz. Ostatnio w Polsce robi się sucho także pod ziemią.

Basior, od dziecka jestem ogrodniczką. Mam na balkonie także rosliny błotne i wodne, one mi nawet zakwitają. Na niektóre inne zakwity czy nasiona czekam lata. Gdybym nie była cierpliwa w ogrodnictwie, nie doczekiwałabym się sukcesów i radości. Dlatego właśnie zwracam Ci uwagę na cierpliwość wobec, może nieuniknionych zmian, na łąkach.

Powolne zmiany trzeba w miarę cierpliwie przyjmować i dopatrywac sie w nich nawet wewnętrznej doskonałości. Szybkie zmiany na łąkch niweczą cierpliwość środowiska. Wprowadzają niepokój. Takie szybkie zmiany biorą sie z dekretów (jak sprawa melioracji gruntów w PRL-u) albo z Twojej Akcji Wykaszania. ( A tak w ogóle słowo "Akcja" jest samo w sobie jakieś gwałtowne...) Zgadzam się z Tobą, że nie znam tych łąk. Ciesze się, że jak napisałeś, tylko niewielka część ich jest wykarczowana. Ja swój protest właściwie teraz uogólniam na inne karczowane łąki, podmokłe czy nie, z bocianami czy bez. A nawet na "pielęgnowanie" drzew, kiedy to stoją poobcinane jak kikuty, bez dziupli, bez życia.

Życze Ci sukcesów przede wszystkim w utrzymaniu statusu łąk, aby nie postawiono tam osiedla. O reszcie, czyli wycinaniu, juz mówiłam. O wartościowaniu gatunków też.

Jestem przekonana, że wiele nas razem jednak łączy.

Wątek: Moje skromne oczko / Forum: Galeria zdjęć oczek wodnych
Wysłano: 2008-08-01, 00:08 / Wypowiedzi: 13 / Odsłon 598  
Cytat
tych wymiarów i to z czego jest zrobione,to ciężko będzie zrobić oczko w którym będą ryby.Sam zrobiłbym w nim bagienko tzn. gęsto posadził wiele gatunków roślin, dał korzenie drzew i kilka sporych kamieni,a w to wpuścił żaby,traszki itp.



Na takiej małej powierzchni chyba nie zagoszczą płazy, no może... ale wydaje mi się że powinieneś się zmobilizować i w przyszłości spróbować z większym oczkiem może niekoniecznie z formy? Co ty na to? Jak narazie OK